Dowcipy
[1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej >
Idzie dwóch pijaków po torach kolejowych i jeden mówi:
- Ale te schody wysokie!
- A jakie poręcze niskie !
- Nie martw się stary! Winda już jedzie!
Pani mówi do Jasia:
- Jasiu! Znowu się spóźniłeś!
- Musiałem zaprowadzić byka do krowy.
- A tata nie mógł?
- Byk to zrobi lepiej!
Idzie sobie lekarz ulicą i patrzy, a przed nim idzie facet tak bardzo dziwnie, nogi w udach zlaczone, a niżej rozłażą mu się na boki (tzw. "X"). Podchodzi do niego i mówi:
- Widze, ze ma pan jakies problemy z nogami. Jestem ortopedą i myślę, że będę mógł panu pomóc. Od czego się panu tak stało ?
- Od myślenia.
- ??????
- No, myślałem, że pierdnę, a się zesrałem...
Słoń pyta się wielbłąda:
- dlaczego twoje piersi znajdują się na grzbiecie?
- Hmmm - odpowiada wielbłąd - dziwne pytanie od kogoś, komu fiut zwisa z twarzy...
Pani mówi do dzieci:
- Zapiszcie: Praca domowa, ułożyć wierszyk.
Nazajutrz Jasio czyta:
- Kiedyś w górach Himalajach, słoń powiesił się na jajach.
- Bardzo brzydko Jasiu. Na jutro przyniesiesz poprawiony wierszyk.
Nazajutrz Jasio czyta:
- Kiedyś w górach Himalajach, słoń powiesił się na trąbie...
- Bardzo ładnie Jasiu.
-...i jajami w skały rąbie.
Idzie murzyn przez pustynię i widzi złotą rybkę zaplątaną w sieć. Ryba mówi:
- Uwolnij mnie, to spełnię twoje trzy życzenia.
Murzyn uwolnił ją i mówi:
- Chciałbym być biały, mieć dużo wody i żeby laski siadały mi... no sama wiesz.
- Dobrze, spełnię te życzenia. I złota rybka zamieniła go w klozet.
Przyjeżdża góral do Warszawy, zatrzymuje taksówkarza jadącego mercedesem i prosi o podwiezienie do hotelu. W drodze jest wyraźnie zainteresowany kółeczkiem z przodu samochodu.
- Do czego służy to kółeczko?
- To celownik. Jak widzę kogoś przechodzącego przez jezdnię, biorę go na celownik i... bach!
W tej samej chwili przed mercedesem pojawia się przechodzień. Taksówkarz bierze go na celownik, dodaje gazu i... w ostatniej chwili wymija. W lusterku widzi jednak, że przechodzień leży nieruchomo na jezdni! Góral zaś macha ręką i mówi:
- Kiepski z pana celowniczy! Gdybym nie otworzył drzwi, facet by umknął...
W półmroku tańczy przytulona para. Na tle głośnej muzyki ledwie słychać rozmowę:
- Ładnie tańczysz!
- Ty też!
- Masz ładne ciało!
- Ty też!
- Ja mam na imię Marek!
- Ja też!
Przychodzi para narzeczonych do proboszcza. Pan młody pyta:
- Proszę księdza. Ile za ten ślub?
- No nie wiem. Niech pan sam zadecyduje...
Mężczyzna patrzy krytycznie na przyszłą żonę i z ciężkim sercem wyciąga 20 zł. Ksiądz też patrzy na pannę młodą i... wydaje resztę.
Na sali operacyjnej pacjent jest przygotowywany do zabiegu. A chirurg mruczy pod nosem:
- Dostaniesz, dostaniesz, ale musisz być grzeczny.
- Do kogo pan mówi? Pyta jeszcze przytomny pacjent.
- Do tego kota co siedzi pod stołem.
- Ale te schody wysokie!
- A jakie poręcze niskie !
- Nie martw się stary! Winda już jedzie!
Pani mówi do Jasia:
- Jasiu! Znowu się spóźniłeś!
- Musiałem zaprowadzić byka do krowy.
- A tata nie mógł?
- Byk to zrobi lepiej!
Idzie sobie lekarz ulicą i patrzy, a przed nim idzie facet tak bardzo dziwnie, nogi w udach zlaczone, a niżej rozłażą mu się na boki (tzw. "X"). Podchodzi do niego i mówi:
- Widze, ze ma pan jakies problemy z nogami. Jestem ortopedą i myślę, że będę mógł panu pomóc. Od czego się panu tak stało ?
- Od myślenia.
- ??????
- No, myślałem, że pierdnę, a się zesrałem...
Słoń pyta się wielbłąda:
- dlaczego twoje piersi znajdują się na grzbiecie?
- Hmmm - odpowiada wielbłąd - dziwne pytanie od kogoś, komu fiut zwisa z twarzy...
Pani mówi do dzieci:
- Zapiszcie: Praca domowa, ułożyć wierszyk.
Nazajutrz Jasio czyta:
- Kiedyś w górach Himalajach, słoń powiesił się na jajach.
- Bardzo brzydko Jasiu. Na jutro przyniesiesz poprawiony wierszyk.
Nazajutrz Jasio czyta:
- Kiedyś w górach Himalajach, słoń powiesił się na trąbie...
- Bardzo ładnie Jasiu.
-...i jajami w skały rąbie.
Idzie murzyn przez pustynię i widzi złotą rybkę zaplątaną w sieć. Ryba mówi:
- Uwolnij mnie, to spełnię twoje trzy życzenia.
Murzyn uwolnił ją i mówi:
- Chciałbym być biały, mieć dużo wody i żeby laski siadały mi... no sama wiesz.
- Dobrze, spełnię te życzenia. I złota rybka zamieniła go w klozet.
Przyjeżdża góral do Warszawy, zatrzymuje taksówkarza jadącego mercedesem i prosi o podwiezienie do hotelu. W drodze jest wyraźnie zainteresowany kółeczkiem z przodu samochodu.
- Do czego służy to kółeczko?
- To celownik. Jak widzę kogoś przechodzącego przez jezdnię, biorę go na celownik i... bach!
W tej samej chwili przed mercedesem pojawia się przechodzień. Taksówkarz bierze go na celownik, dodaje gazu i... w ostatniej chwili wymija. W lusterku widzi jednak, że przechodzień leży nieruchomo na jezdni! Góral zaś macha ręką i mówi:
- Kiepski z pana celowniczy! Gdybym nie otworzył drzwi, facet by umknął...
W półmroku tańczy przytulona para. Na tle głośnej muzyki ledwie słychać rozmowę:
- Ładnie tańczysz!
- Ty też!
- Masz ładne ciało!
- Ty też!
- Ja mam na imię Marek!
- Ja też!
Przychodzi para narzeczonych do proboszcza. Pan młody pyta:
- Proszę księdza. Ile za ten ślub?
- No nie wiem. Niech pan sam zadecyduje...
Mężczyzna patrzy krytycznie na przyszłą żonę i z ciężkim sercem wyciąga 20 zł. Ksiądz też patrzy na pannę młodą i... wydaje resztę.
Na sali operacyjnej pacjent jest przygotowywany do zabiegu. A chirurg mruczy pod nosem:
- Dostaniesz, dostaniesz, ale musisz być grzeczny.
- Do kogo pan mówi? Pyta jeszcze przytomny pacjent.
- Do tego kota co siedzi pod stołem.
[1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej >