Dowcipy
< Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 [27] 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej >
Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy RAINBOW zapukał do pierwszych drzwi. Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte krowie łajna.
- Prosze pani, jeśli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiazuje się zjeść to wszystko - mówi podniecony.
- A keczup pan chce?
- Słucham?
- Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu...
Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Daewoo. Od razu jej uwagę przyciągnął piękny, czarny, błyszczący, sportowy matiz II. Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem. Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle... niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd! Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał! Okazało się, że cały czas tuż za jej plecami stał sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa miną.
Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra.
Facet przechodzac obok ekskluzywnej restauracji widzi innego faceta wysiadającego z luksusowego samochodu z piekną kobietą trzymaną za ręke i wielkim ptakiem na tylnym siedzeniu samochodu. Zaintrygowany podchodzi i pyta się:
- Panie a co to za dziwo?
Facet mu odpowiada:
- Widzi pan, złowiłem złotą rybkę i ona spełniła moje trzy życzenia.
Idzie baca przez las nagle słyszy wrzaski:
- Ludzieee! Ratunku, na pomoc!!!
Idzie tam a tu goly facet do drzewa przywiazany:
- Panie ratuj pan! Pedały mnie złapały i zgwałciły!
Na to baca rozpinając gacie:
- No ni mos pan dzisiaj szczescia!
Młoda kobieta tuż przed drzwiami sali porodowej została zapytana, czy chciałaby, aby przy porodzie obecny był jej mąż.
- Obawiam się, że nie mam męża - odpowiada dziewczyna
- No dobra, chłopak?
- Chłopaka też nie mam.
- Ma pani partnera?
- Nie, jestem wolna, będę sama wychowywać dziecko.
Po porodzie położna ponownie odzywa się do świeżo upieczonej matki:
- Ma pani śliczną córeczkę, ale muszę ostrzec zanim pani ją zobaczy, że jest czarna.
- Cóż - odpowiada dziewczyna - Miałam naprawdę wielkiego pecha, brakowało mi pieniędzy, więc zagrałam w filmie porno. No i ten gościu był czarny.
- Bardzo mi przykro - odpowiada położna - To oczywiście nie moja sprawa i głupio mi zadawać takie pytania, ale ona jest blondynką!
- No... tak. Byłam naprawdę w rozpaczliwej sytuacji, a był tam jeszcze ten Szwed. Co mogłam zrobić?
- Przepraszam. To nie moja sprawa ale muszę zapytać. Bo ona ma skośne oczy...
- A, bo był tam jeszcze taki mały Chińczyk. A naprawdę mnie przycisnęło, nie miałam wyboru.
Położna jeszcze raz przeprosiła za te wszystkie pytania, wytłumaczyła się pięć razy, po czym przyniosła dziecko dziewczynie, która natychmiast wymiarzyła mu klapsa w pupę. Dziecko zaczęło płakać.
- Dzięki Bogu... - odetchnęła matka
- Nie rozumiem? - położna uniosła brwi w geście zdumienia
- A... Bo strasznie się bałam, że będzie szczekać!
Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzesą na kierownicy. Nagle wyprzedził go Mercedes, dziadek sie wystraszył. Mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przyjebał w tył. Z Mercedesa wysiada dwóch byków:
- i co dziadek, przyjebałeś?
- tak (cienkim wystraszonym głosem)
- masz kasę?
- nie
- a ubezpieczenie?
- nie
- a syna?
- mam
- to masz tu komóreczke, dzwoń po synia to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz.
Dziadek zadzwonił, podjeżdzają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
- i co tatuś???? Przypierdolił jak cofał?
Siedzi trzech eskimosów i przechwalają się u kogo jest zimniej.
- Ja jak dzisiaj lałem to musiałem strząsnąć sopelki.
- Ja słyszałem jak stolec roztrzaskał się z brzękiem o krę.
A trzeci podszedł do ściany wziął jakąś przeźroczystą banieczkę i wrzucił do ogniska, które pierdnęło.
Pewne bezdzietne małżeństwo postanowiło pojechać do USA, na konsultację do najlepszego specjalisty w tych sprawach. Mieli tylko jeden problem:
żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się mają wziąć "do roboty" i to zaraz w gabinecie. Początkowo nieśmiało, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła "stop!" Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedł do apteki i poprosił o "Trytheotherhol".
- Co??? - zdziwiła się aptekarka.
- Trytheotherhol, tak jest na recepcie - powiedział facet.
- Niech no pan mi to pokaże - rzekła aptekarka.
- Aaa... - i przeczytała właściwie:
- Try the other hole...
W szkole nauczycielka zadaje dzieciom pytanie:
- Kim chciałybyście być w przyszłości?
- Ja chcę być handlowcem - odpowiada Michał.
- A co robi handlowiec?
- Sprzedaje towary.
- Dobrze. A ty, Małgosiu?
- Ja chcę być pielęgniarką, bo ona opiekuje się chorymi ludźmi.
- Ja chcę być stewardessą, bo ona lata po całym świecie - mówi Ania.
- Ja chcę być kucharzem, bo on gotuje pyszne jedzenie - mówi Andrzejek.
- A ty Jasiu, kim chcesz być? - pyta nauczycielka.
- Ja chcę być seksuologiem!
- O, to bardzo interesujące. A czy wiesz co on robi?
- Rozwiązuje problemy seksualne.
- Czy możesz to nam wyjaśnić? Chyba nie rozumiesz, co to znaczy.
- Oczywiście, że mogę. Proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Idą trzy kobiety ulicą i mają lody. Jedna z nich liże, druga gryzie, a trzecia ssie. Która jest mężatką?
- Myślę... może... ta która ssie - odpowiada nauczycielka.
- Źle! Ta, która ma obrączkę. A to, co pani odpowiedziała to jest właśnie problem seksualny.
- Prosze pani, jeśli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiazuje się zjeść to wszystko - mówi podniecony.
- A keczup pan chce?
- Słucham?
- Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu...
Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Daewoo. Od razu jej uwagę przyciągnął piękny, czarny, błyszczący, sportowy matiz II. Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem. Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle... niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd! Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał! Okazało się, że cały czas tuż za jej plecami stał sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa miną.
Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra.
Facet przechodzac obok ekskluzywnej restauracji widzi innego faceta wysiadającego z luksusowego samochodu z piekną kobietą trzymaną za ręke i wielkim ptakiem na tylnym siedzeniu samochodu. Zaintrygowany podchodzi i pyta się:
- Panie a co to za dziwo?
Facet mu odpowiada:
- Widzi pan, złowiłem złotą rybkę i ona spełniła moje trzy życzenia.
Idzie baca przez las nagle słyszy wrzaski:
- Ludzieee! Ratunku, na pomoc!!!
Idzie tam a tu goly facet do drzewa przywiazany:
- Panie ratuj pan! Pedały mnie złapały i zgwałciły!
Na to baca rozpinając gacie:
- No ni mos pan dzisiaj szczescia!
Młoda kobieta tuż przed drzwiami sali porodowej została zapytana, czy chciałaby, aby przy porodzie obecny był jej mąż.
- Obawiam się, że nie mam męża - odpowiada dziewczyna
- No dobra, chłopak?
- Chłopaka też nie mam.
- Ma pani partnera?
- Nie, jestem wolna, będę sama wychowywać dziecko.
Po porodzie położna ponownie odzywa się do świeżo upieczonej matki:
- Ma pani śliczną córeczkę, ale muszę ostrzec zanim pani ją zobaczy, że jest czarna.
- Cóż - odpowiada dziewczyna - Miałam naprawdę wielkiego pecha, brakowało mi pieniędzy, więc zagrałam w filmie porno. No i ten gościu był czarny.
- Bardzo mi przykro - odpowiada położna - To oczywiście nie moja sprawa i głupio mi zadawać takie pytania, ale ona jest blondynką!
- No... tak. Byłam naprawdę w rozpaczliwej sytuacji, a był tam jeszcze ten Szwed. Co mogłam zrobić?
- Przepraszam. To nie moja sprawa ale muszę zapytać. Bo ona ma skośne oczy...
- A, bo był tam jeszcze taki mały Chińczyk. A naprawdę mnie przycisnęło, nie miałam wyboru.
Położna jeszcze raz przeprosiła za te wszystkie pytania, wytłumaczyła się pięć razy, po czym przyniosła dziecko dziewczynie, która natychmiast wymiarzyła mu klapsa w pupę. Dziecko zaczęło płakać.
- Dzięki Bogu... - odetchnęła matka
- Nie rozumiem? - położna uniosła brwi w geście zdumienia
- A... Bo strasznie się bałam, że będzie szczekać!
Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzesą na kierownicy. Nagle wyprzedził go Mercedes, dziadek sie wystraszył. Mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przyjebał w tył. Z Mercedesa wysiada dwóch byków:
- i co dziadek, przyjebałeś?
- tak (cienkim wystraszonym głosem)
- masz kasę?
- nie
- a ubezpieczenie?
- nie
- a syna?
- mam
- to masz tu komóreczke, dzwoń po synia to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz.
Dziadek zadzwonił, podjeżdzają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
- i co tatuś???? Przypierdolił jak cofał?
Siedzi trzech eskimosów i przechwalają się u kogo jest zimniej.
- Ja jak dzisiaj lałem to musiałem strząsnąć sopelki.
- Ja słyszałem jak stolec roztrzaskał się z brzękiem o krę.
A trzeci podszedł do ściany wziął jakąś przeźroczystą banieczkę i wrzucił do ogniska, które pierdnęło.
Pewne bezdzietne małżeństwo postanowiło pojechać do USA, na konsultację do najlepszego specjalisty w tych sprawach. Mieli tylko jeden problem:
żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się mają wziąć "do roboty" i to zaraz w gabinecie. Początkowo nieśmiało, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła "stop!" Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedł do apteki i poprosił o "Trytheotherhol".
- Co??? - zdziwiła się aptekarka.
- Trytheotherhol, tak jest na recepcie - powiedział facet.
- Niech no pan mi to pokaże - rzekła aptekarka.
- Aaa... - i przeczytała właściwie:
- Try the other hole...
W szkole nauczycielka zadaje dzieciom pytanie:
- Kim chciałybyście być w przyszłości?
- Ja chcę być handlowcem - odpowiada Michał.
- A co robi handlowiec?
- Sprzedaje towary.
- Dobrze. A ty, Małgosiu?
- Ja chcę być pielęgniarką, bo ona opiekuje się chorymi ludźmi.
- Ja chcę być stewardessą, bo ona lata po całym świecie - mówi Ania.
- Ja chcę być kucharzem, bo on gotuje pyszne jedzenie - mówi Andrzejek.
- A ty Jasiu, kim chcesz być? - pyta nauczycielka.
- Ja chcę być seksuologiem!
- O, to bardzo interesujące. A czy wiesz co on robi?
- Rozwiązuje problemy seksualne.
- Czy możesz to nam wyjaśnić? Chyba nie rozumiesz, co to znaczy.
- Oczywiście, że mogę. Proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Idą trzy kobiety ulicą i mają lody. Jedna z nich liże, druga gryzie, a trzecia ssie. Która jest mężatką?
- Myślę... może... ta która ssie - odpowiada nauczycielka.
- Źle! Ta, która ma obrączkę. A to, co pani odpowiedziała to jest właśnie problem seksualny.
< Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 [27] 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej >