REKLAMA

iLove.pl - randki OnLine

Dowcipy

- Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą! Kiedy ty skończysz z narkotykami?
- Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłoscią, jesteś jedyną którą kocham.
- Synu! To ja - twój ojciec!



Przychodzi do lekarza wielki dwumerowy murzyn i mówi, że go boli w krzyżu. Lekarz tak na niego patrzy i mówi:
- Prosze zrobić mostek pod oknem.
Murzyn zrobił mostek, lekarz tak patrzy i kiwa głową.
- To prosze teraz zrobic mostek pod ścianą.
Murzyn znowu zrobił mostek, a lekarz mruczy pod nosem 'nie, nie, niedobrze...'
- A teraz pod drzwiami.
Murzyn wstał i poszedł zrobić mostek pod drzwiami, a lekarz znowu pod nosem 'nie, kurde tu też nie...'
- To wie pan co? To prosze jeszcze tu koło biurka - mowi lekarz.
Na to murzyn sie wkurwił i mówi:
- Pan chyba zwariował, przyszedłem z bolącym krzyżem, a pan mi kaze robic mostek za mostkiem, juz pleców nie czuje...
A na to lekarz:
- Proszę się nie gniewać, bo wie pan, kupiłem sobie taką wyjebistą czarną ławę i nie wiem gdzie ją postawić...



Przychodzi babcia do księdza i mówi:
- Ojcze, mam problem. Mam dwie papugi, dwie samiczki, które strasznie bluźnią. Co robić?
- A jak bluźnią?
- Ciągle skrzeczą 'cześć, jesteśmy dziwki, chcecie się zabawić?'
- Hmm, droga córko, ja mam dwa samce, które całymi dniami modlą się i czytają pismo święte. Zamknijmy je razem, na pewno twoje się nawrócą.
I tak też zrobili. Umieścili wszystkie cztery papugi w jednej klatce. Samiczki odezwały się:
- Cześć, jesteśmy dziwki, chcecie się zabawić?
Jeden z samców podniósł łepek znad biblii i mówi do drugiego:
- Bracie, wypierdol tę książkę, nasze modły zostały wysłuchane!



Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytuki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz kochanie w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoje by pare dostać.
Babcia pomyślała na to: "To bardzo miło z ich strony - też postoje to może jakieś dostanę". Jak pomyślała tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczeli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do babci strasznie się zirytował i zapytał:
- Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje rade?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuje do sucha..



Leci sobie samolot, w kabinie siedzi kapitan, nagle przybiega stewardesa i mówi:
- Pppanie kkkapitanie sa... samolot ssie ppali!
- To idz to powiedziec pasazerom!
- A... ale ja nnie mo... moge bbo kkkiedy sie de... de...denerwuje to sie ja.. jakam.
- A kiedy sie nie jakasz?
- Kie... kkiedy spie... spiewam.
- To idzzim zaspiewaj, ze samolot sie pali.
Stewardesa wyszla wiec do pasazerów i zaczyna spiewac:
- Samolot sie pali...
A pasazerowie:
- Sialalalala!



Wchodzi facet na dyskoteke w Wolominie, a ochroniarz sie go pyta:
- Ma Pan pistolet?
- Nie
- A moze ma Pan noz?
- Nie
- Siekiere?
- Nie
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelke, daje mu tulipana i mowi:
- Ja pierdole to niech chociaz to Pan wezmie...



Blondynka rozpoczela prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauwazyla chlopca, ktory nie biegal po boisku razem z innymi chlopcami tylko stal samotnie. Podeszla do niego i pyta:
- Dobrze sie czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami?
- Bo jestem bramkarzem



Blondynka przedziera się przez tłum, roztrąca ochroniarzy, podbiega do papamobile i zdyszana mówi:
- Poproszę dwie kulki śmietankowych



Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie. Wchodzi jakiś gość i pyta barmana:
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
Barman na to:
- Tak.
Gość podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chłopaki ?
- Planujemy wojnę w Afganistanie
- I co się wydarzy?
- Zabijemy 14 milionów Afgańczyków i jednego mechanika rowerowego...
- Jednego mechanika rowerowego?
Na to Bush do premiera:
- Widzisz, mówiłem Ci, że nikogo nie obchodzi 14 milionów Afgańczyków.



Pewien niezbyt rozgarnięty wieśniak z Texasu (tzw. Aggie) szedł z farmerem, u którego chciał się zatrudnić przez teren farmy. W pewnym momencie zobaczył owcę, której głowa wciśnięta była w szczelinę w ogrodzeniu.
- Niech pan spojrzy, ta biedna owca utknęła - rzekł Aggie
- Ależ wcale nie - odrzekł farmer - jej głowa jest tak wetknięta z konkretnej przyczyny.
- Jakiej przyczyny??
- Żeby nie mogła uciec - odpowiedział farmer - zaraz ci pokażę...
W tym momenci farmer zdjął spodnie i zaczął używać sobie na biednej owcy. Gdy skończył spytał wieśniaka:
- Może chcesz spróbować??
- Ależ oczywiście - powiedział podekscytowany Aggie, po czym wetknął głowę w szczelinę obok owcy...

Przejdź do menu