Dowcipy
< Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 [41] 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej >
W podstawowce dostalem taka uwage do dziennika:
"bije chlopcow po dzwonku"
Kumpel dopowiedzial na glos:
- a dziewczyny pewnie po przerwie....
Wchodzi Jasio na lekcje, rzuca tornister, kladzie nogi na lawke i krzyczy "sieeeeema". Widzac to, zszokowana nauczycielka mowi do jasia
- Jasiu natychmiast podnies ten tornister wyjdz z klasy i wejdz jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Twoj ojciec kiedy wraca z pracy!!!
Jasio ze spuszczona glowa, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi, pod wplywem mocnego kopniecia, otwieraja sie z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy
- Haaaaa!!! Kurwa nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie!!!
Krolowa angielska i papiez sa goscmi honorowymi na corocznym meczu pilkarskim Anglia-Irlandia. Obydwoje siedza w lozy honorowej i zaczynaja sie wczuwac, krolowa mowi:
- zaloze sie ze jednym skinieniem reki moge sprawic zeby wszyscy anglicy zaczeli wiwatowac
Papiez patrzy sie niedowierzajaco, wiec krolowa zaczyna machac i rzeczywiscie anglicy wiwatuja. Troszke go to zdziwilo, ale odpowiada
- to nic, ja jednym skinieniem glowy moge sprawic zeby wszyscy irlandczycy balowali przez tydzien
- Tak, jasne, w to nie uwierze, zobaczmy
I obrywa od papieza z bańki
Para cwaniaczkow z Alabamy jedzie samochodem przez Teksas gdy zatrzymuje ich gliniarz. Podchodzi do samochodu od strony kierowcy i stuka palka w zamknieta szybe. Kierowca otwiera szybe i ku swojemu zdziwieniu dostaje z calej sily palka przez leb. Wypada z samochodu trzymajac sie za glowe z krzykiem:
- Za co? Przeciez nic nie zrobilem?
Gliniarz na to:
- Chlopcze, to nie jest Alabama. Gdy ja Cie zatrzymuje i podchodze do samochodu okno ma byc otwarte, a Ty masz trzymac w reku dokumenty.
Gliniarz bierze dokumenty, idzie do samochodu, sprawdza gosci przez radio. Po paru minutach wraca, wrecza kierowcy dokumenty i mowi:
- Gdy wsiade do radiowozu mozecie odjechac.
Powoli obchodzi samochod w kolo. Podchodzi od strony pasazera do szyby i z usmiechem delikatnie puka palka w szybe. Pasazer otwiera szybe, usmiecha sie do gliniarza i... tez dostaje z calej sily palka przez twarz.
- Za co? - Wola zdziwiony, jeczac z bolu.
- Ja tylko spelniam Twoje marzenie.
- Jakie znowu marzenie?
- Wszyscy doskonale wiemy, ze gdy tylko wsiadlbym do samochodu, powiedzialbys do kierowcy: "Chcialbym zeby sprobowal ze mna tego numeru".
Przychodzi baba do lekarza ze sledziem w dupie. Lekarz się pyta:
- Co pani jest?
A baba na to:
- Syrenka
Siedzi dwoch wedkarzy i ryby lowia. Cisza. Spokoj. Piwo pociagaja. Nagle jeden sie odzywa:
- Wiesz co stary, ozenilem sie.
- No co ty! Czemu nic nie mowisz?!
- E, bo tu nie ma o czy mowic.
- Nie gadaj, ladna dziewucha?
- No co ty, brzydka jak noc.
- To w lozku chociaz fajna?
- Naaaah, jak kloda lezy.
- To moze zaradna, gospodarna jakas?
- Nieee, wszystko jej z rak leci.
- No to po cholere ty zes sie z nia ozenil?!
- Staaary, jak sie zesra, to tyle robakow, ze nigdzie nie nakopiesz.
Pan Bóg stworzył Adama. Adam cieszył się światem jaki stworzył dla niego Bóg, jednak po pewnym czasie zaczął się nudzić. Powiedział o tyum Bogu, a ten postanowił:
- Adamie. Mogę stworzyć ci istotę, która będzie inteligentna, piękna, będzie spełniała wszystkie twoje życzenia, będzie ci posłuszna, ale to kosztować cię będzie rękę i nogę. Co o tym sądzisz?
Adam myśli, myśli, w końcu pyta:
- A co dostanę za żebro?
Jas i Malgosia siedza w parku na lawce poznym wieczorem, w zamiarach niedwuznacznych. Dla Jasia jest to pierwszy raz, no i z wrazenia zamiast Malgosi wsadzil w dziure po sęku w lawce... Na to Malgosia:
- Jasiu, walisz w deche!
A Jas :
- Sie wie, fachura!...
Dwoch facetow, Paul i Kurt spotkalo sie w knajpie. Zaczeli rozmawiac przy piwku i wyszlo ze obaj sa mysliwymi.
- Wiec na co polujesz? - spytal Paul.
- Na jednorozce - padla odpowiedz.
Paul zdziwiony pyta dalej
- a jak sie poluje na jednorozce?
- Znajdujesz dziewice i wynajmujesz aby Ci pomogla. Ona siada na polanie w lesie i jesli masz szczescie to przyjdzie jednorozec, polozy jej glowe na kolanach i zasnie, a wtedy jest Twoj.
- To musi byc cudowne stworzenie, ale musi ich byc juz niewiele. Duzo o nich slyszalem legend, ale nigdy nie widzialem zadnego na wlasne oczy.
- Taaaa. Ale jednorozcow tez juz jest malo.
Na jabłonce wisi sobie zielone jabłuszko. Obserwuje to siedzący na liściu robaczek i tak sobie myśli:
- Zjadłbym sobie to jabłuszko, ale może lepiej poczekać, aż dojrzeje, będzie wtedy większe i smaczniejsze.
Na drzewko przyleciał ptaszek i tak sobie myśli obserwując robaczka i jabłuszko:
- Zjadłbym sobie tego robaczka, ale widzę, że on czeka aż dojrzeje jabłuszko, wiec i ja poczekam, aż dojrzeje jabłuszko, robaczek zje jabłuszko i będzie wtedy większy i smaczniejszy.
Tymczasem po cichutku na dzrewko wlazł kotek na najwyższą gałązkę i tak sobie myśli obserwując jabłuszko, robaczka i ptaszka:
- Zjadłbym sobie tego ptaszka, ale widzę, że on czeka aż robaczek zje jabłuszko, więc i ja poczekam aż robaczek zje jabłuszko a ptaszek zje robaczka, wtedy ptaszek będzie syty i mniej ruchliwy, łatwiej będzie go złapać, pozatym będzie większy i smaczniejszy.
No i nastał czas że jabłuszko dojrzało, robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek zjadł robaczka, a kotek chcąc zjeść ptaszka skoczył, a że był już mocno wycieńczony długim czekaniem, nie trafił w gałąź i zlecial na zbity pysk prosto w wielką kałużę pod drzewem.
I jaki z tego morał?
Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej mokre futerko!
"bije chlopcow po dzwonku"
Kumpel dopowiedzial na glos:
- a dziewczyny pewnie po przerwie....
Wchodzi Jasio na lekcje, rzuca tornister, kladzie nogi na lawke i krzyczy "sieeeeema". Widzac to, zszokowana nauczycielka mowi do jasia
- Jasiu natychmiast podnies ten tornister wyjdz z klasy i wejdz jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Twoj ojciec kiedy wraca z pracy!!!
Jasio ze spuszczona glowa, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi, pod wplywem mocnego kopniecia, otwieraja sie z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy
- Haaaaa!!! Kurwa nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie!!!
Krolowa angielska i papiez sa goscmi honorowymi na corocznym meczu pilkarskim Anglia-Irlandia. Obydwoje siedza w lozy honorowej i zaczynaja sie wczuwac, krolowa mowi:
- zaloze sie ze jednym skinieniem reki moge sprawic zeby wszyscy anglicy zaczeli wiwatowac
Papiez patrzy sie niedowierzajaco, wiec krolowa zaczyna machac i rzeczywiscie anglicy wiwatuja. Troszke go to zdziwilo, ale odpowiada
- to nic, ja jednym skinieniem glowy moge sprawic zeby wszyscy irlandczycy balowali przez tydzien
- Tak, jasne, w to nie uwierze, zobaczmy
I obrywa od papieza z bańki
Para cwaniaczkow z Alabamy jedzie samochodem przez Teksas gdy zatrzymuje ich gliniarz. Podchodzi do samochodu od strony kierowcy i stuka palka w zamknieta szybe. Kierowca otwiera szybe i ku swojemu zdziwieniu dostaje z calej sily palka przez leb. Wypada z samochodu trzymajac sie za glowe z krzykiem:
- Za co? Przeciez nic nie zrobilem?
Gliniarz na to:
- Chlopcze, to nie jest Alabama. Gdy ja Cie zatrzymuje i podchodze do samochodu okno ma byc otwarte, a Ty masz trzymac w reku dokumenty.
Gliniarz bierze dokumenty, idzie do samochodu, sprawdza gosci przez radio. Po paru minutach wraca, wrecza kierowcy dokumenty i mowi:
- Gdy wsiade do radiowozu mozecie odjechac.
Powoli obchodzi samochod w kolo. Podchodzi od strony pasazera do szyby i z usmiechem delikatnie puka palka w szybe. Pasazer otwiera szybe, usmiecha sie do gliniarza i... tez dostaje z calej sily palka przez twarz.
- Za co? - Wola zdziwiony, jeczac z bolu.
- Ja tylko spelniam Twoje marzenie.
- Jakie znowu marzenie?
- Wszyscy doskonale wiemy, ze gdy tylko wsiadlbym do samochodu, powiedzialbys do kierowcy: "Chcialbym zeby sprobowal ze mna tego numeru".
Przychodzi baba do lekarza ze sledziem w dupie. Lekarz się pyta:
- Co pani jest?
A baba na to:
- Syrenka
Siedzi dwoch wedkarzy i ryby lowia. Cisza. Spokoj. Piwo pociagaja. Nagle jeden sie odzywa:
- Wiesz co stary, ozenilem sie.
- No co ty! Czemu nic nie mowisz?!
- E, bo tu nie ma o czy mowic.
- Nie gadaj, ladna dziewucha?
- No co ty, brzydka jak noc.
- To w lozku chociaz fajna?
- Naaaah, jak kloda lezy.
- To moze zaradna, gospodarna jakas?
- Nieee, wszystko jej z rak leci.
- No to po cholere ty zes sie z nia ozenil?!
- Staaary, jak sie zesra, to tyle robakow, ze nigdzie nie nakopiesz.
Pan Bóg stworzył Adama. Adam cieszył się światem jaki stworzył dla niego Bóg, jednak po pewnym czasie zaczął się nudzić. Powiedział o tyum Bogu, a ten postanowił:
- Adamie. Mogę stworzyć ci istotę, która będzie inteligentna, piękna, będzie spełniała wszystkie twoje życzenia, będzie ci posłuszna, ale to kosztować cię będzie rękę i nogę. Co o tym sądzisz?
Adam myśli, myśli, w końcu pyta:
- A co dostanę za żebro?
Jas i Malgosia siedza w parku na lawce poznym wieczorem, w zamiarach niedwuznacznych. Dla Jasia jest to pierwszy raz, no i z wrazenia zamiast Malgosi wsadzil w dziure po sęku w lawce... Na to Malgosia:
- Jasiu, walisz w deche!
A Jas :
- Sie wie, fachura!...
Dwoch facetow, Paul i Kurt spotkalo sie w knajpie. Zaczeli rozmawiac przy piwku i wyszlo ze obaj sa mysliwymi.
- Wiec na co polujesz? - spytal Paul.
- Na jednorozce - padla odpowiedz.
Paul zdziwiony pyta dalej
- a jak sie poluje na jednorozce?
- Znajdujesz dziewice i wynajmujesz aby Ci pomogla. Ona siada na polanie w lesie i jesli masz szczescie to przyjdzie jednorozec, polozy jej glowe na kolanach i zasnie, a wtedy jest Twoj.
- To musi byc cudowne stworzenie, ale musi ich byc juz niewiele. Duzo o nich slyszalem legend, ale nigdy nie widzialem zadnego na wlasne oczy.
- Taaaa. Ale jednorozcow tez juz jest malo.
Na jabłonce wisi sobie zielone jabłuszko. Obserwuje to siedzący na liściu robaczek i tak sobie myśli:
- Zjadłbym sobie to jabłuszko, ale może lepiej poczekać, aż dojrzeje, będzie wtedy większe i smaczniejsze.
Na drzewko przyleciał ptaszek i tak sobie myśli obserwując robaczka i jabłuszko:
- Zjadłbym sobie tego robaczka, ale widzę, że on czeka aż dojrzeje jabłuszko, wiec i ja poczekam, aż dojrzeje jabłuszko, robaczek zje jabłuszko i będzie wtedy większy i smaczniejszy.
Tymczasem po cichutku na dzrewko wlazł kotek na najwyższą gałązkę i tak sobie myśli obserwując jabłuszko, robaczka i ptaszka:
- Zjadłbym sobie tego ptaszka, ale widzę, że on czeka aż robaczek zje jabłuszko, więc i ja poczekam aż robaczek zje jabłuszko a ptaszek zje robaczka, wtedy ptaszek będzie syty i mniej ruchliwy, łatwiej będzie go złapać, pozatym będzie większy i smaczniejszy.
No i nastał czas że jabłuszko dojrzało, robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek zjadł robaczka, a kotek chcąc zjeść ptaszka skoczył, a że był już mocno wycieńczony długim czekaniem, nie trafił w gałąź i zlecial na zbity pysk prosto w wielką kałużę pod drzewem.
I jaki z tego morał?
Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej mokre futerko!
< Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 [41] 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej >