REKLAMA

Dowcipy

Przychodzi baba do nieba. Św. Piotr każe jej czekać w kolejce. Baba siedzi i nagle słyszy przerażający krzyk:
- Aaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!
A po chwili znów:
- Aaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!
- Co to było, święty Piotrze?
- A to właśnie osoba przyjęta do nieba. Niestety, każdej takiej osobie musimy wywiercić dziurki, w które następnie wkręcamy skrzydła...
- Aaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!
- A to co było?
- No, rzecz jasna, jeszcze jedna dziurka, na aureolkę....
- Święty Piotrze.... A czy ja mogę iść do piekła?
- Do piekła? Przecież tam ciągle diabły gwałcą!
- A niech gwałcą... Do tego mam już przynajmniej wywiercone dziurki!



Stary mężczyzna przychodzi do czarownika i prosi, żeby usunął klątwę, która wisi nad nim od 30 lat. Czarownik mówi, że owszem, usunie, ale dopiero wtedy, gdy pozna dokładnie słowa klątwy.
- To brzmiało mniej więcej tak: 'I czynie was mężem i żoną'.



Wynaleziono maszynę przenoszącą podczas porodu cześć bólu z matki na ojca. Jedna para postanowiła ją wykorzystać. Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca. Patrzy - kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha. No to dal 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona, a ojciec dalej się uśmiecha. Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła się już całkiem, zaś ojciec... dalej uśmiechnięty i zadowolony. Poród dalej przebiegał gładko. Po porodzie szczęśliwe małżeństwo wraca do domu. Patrzą, a pod klatką leży martwy listonosz.



Po wieloletnich badaniach naukowych ktory ze srodkow na kaca jest lepszy - Alcaprim czy Alkazelcer, ogloszono wyniki badan:
lepszy jest Alkaprim... bo ciszej sie rozpuszcza!



Mezczyzna odkryl bron, wynalazn polowanie.
Kobieta odkryla polowanie, wynalazla futra.
Mezczyzna odkryl kolory, wynalazl malowanie.
Kobieta odkryla malarstwo, wynalazla makijaz.
Mezczyzna odkryl mowe, wynalazl konwersacje.
Kobieta odkryla konwersacje, wynalazla plotke.
Mezczyzna odkryl rolnictwo, wynalazl jedzenie.
Kobieta odkryla jedzenie, wynalazla diete.
Mezczyzna odkryl przyjazn, wynalazl miłosc.
Kobieta odkryla miłość, wynalazla małzenstwo.
Mezczyzna odkryl kobiete, wynalazl seks.
Kobieta odkryla seks, wynalazla bol głowy
Mezczyzna odkryl handel, wynalazl pieniadze.
Kobieta odkryla pieniadze, i to zrujnowalo mezczyzne...



Dziadek parkuje starego rzechowatego maluszka pod sejmem. Wyskakuje ochroniarz:
- Panie, zjezdzaj pan stad! To jest sejm, tu sie kreca poslowie i senatorowie!
Dziadek na to:
- Ja sie nie boje, mam alarm.



Na światłach zatrzymuje się nowiutki Mercedes i pyrkocze Syrenka. Kierowca syrenki opuszcza szybę (uik,uik,uik) i puka w szybę merca (puk,puk). Kierowca merca opuszcza szybę (bzzzzzzzt) i pyta:
- Czego?
- No nie ma pan może jakiejś kasety video, bo bym sobie coś obejrzał, a na satelicie lecą same śmieci...?
- Nie mam. [skąd ten chuj ma wideo w syrence???]
Następnego dnia sytuacja się powtarza. (uik,uik,uik) (puk,puk,puk) (bzzzzzzzt)
- Czego tym razem?
- A ma pan może jakieś kiełbaski? Grilla robię z przyjaciółmi i wyczyściliśmy już lodówkę...?
- Nie mam. [jaki kurwa grill w syrence???]
Kierowca Mercedesa ciężko ugodzony w swoje ego postanowił rozbudować samochód o bajery z Syrenki. Spotykają się na światłach. (bzzzzzzt) (puk,puk,puk) (uik,uik,uik). Kierowca merca pyta:
- No może pan chce kiełbaski, chlebek na grilla. Mam całą najlepszą kolekcję wideo i inne rzeczy, co tylko panu trzeba.
- Kurwa, to po takie gówno mnie pan z wanny wyciąga ???



Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel prezentujac zdjęcie jelenia.
Po kilku minutach, jako że nikt nie zgłasza się z odpowiedzią, postanawia zażartować.
- Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
- Nienasycony buhaj? - pyta nieśmialo Jaś.



Pewien rolnik mial pare swinek, ale swinie te chude byly jak nieszczescie. Nie chcialy jesc, mizerne, ze nawet jak by taka zabil to ani nie sprzeda ani sie nie naje. No rolnik nasz mial sasiada u ktorego swinie byly jak mustangi... grube, wpierdalaly z koryta az uszy sie trzesly. Bajka, za jedna taka swinie sasiad naszego rolnika na targu mogl dostac tyle hroszy, ze na malucha by mu starczylo. Poszedl wiec nasz biedny rolnik do sasiada i pyta:
- Jak ty to robisz, ze masz takie dorodne swinie. Moje chude i nic nie warte...
- Widzisz, to krepujaca sytacja, musisz obiecac ze zachowasz to w tajemnicy
- No dobra, nikomu nie powiem, tylko zdradz sekret
- Widzisz, ja je codziennie o swicie rucham i dlatego one caly dzien sa zrelaksowane, dobrze jedza i tyja...
Rolnika zaszokowalo, maczyla go ta mysl kilka dni, ale gdy glod powoli zagladal do chalupy mysli, a co tam, sprobuje...
Nastepnego dnia zaladowal swinie do zuka, wywizl do lasu (zeby nikt nie widzial) i dawaj kazda po kolei posuwac.... Po powrocie szybko sie umyl, polozyl sie dalej spac... Nastepnego dnia z rana biegnie do chlew, a swinie dalej chuda... no to znow je do zuka.
Trwalo to kilka dni, nic sie nie dziala wiec postanowil przerwac. Nastepnego dnia zona wstala nakarmic swinie i nagle wbiega z krzykiem do chalupy
- Stary, swinie, siwnie!!!!
- Co przytyly?
- Nie, siedza w zuku i trabia!



Dwa koty marcowaly na dachu burdelu. Robily to jednak tak zapamietale ze nie zauwazyly jak zwalily sie na glebe. Przechodzay kolec wlozyl glowe do przybytku i rzekl do burdel mamy:
- E, szefowa, reklama wam zleciala!

Przejdź do menu