REKLAMA

iLove.pl - randki OnLine

Dowcipy

Policja zatrzymala 3 mezczyzn za rozboj w tramwaju. Dwoch polakow i murzyna. Okazalo sie, ze obaj polacy zaatakowali czarnego. Wiec policja wziela panow na komisariat, zeby ich przesluchac. Najpierw przesluchuja murzyna:
- jade sobie spokojnie tramwajem, a tu nagle ni z tego ni z owego ten polak walnal mnie piescia w twarz. Za chile podbiogl drugi i tez mnie uderzyl. Nie mam pojecia za co!
Pozniej przesluchuja polaka, ktory jako pierwszy uderzal:
- Jade sobie spokojnie tramwajem, a tu nagle jakis wielki murzyn stanal na mojej stopie. Mowie sobie, zaczekam, moze sie przesunie. Dalem mu minute. Patrze na zegarek, minuta minela, a murzyn dalej stoi na mojej stopie. Dalem mu 2 minute. Patrze na zegarek, 2 minuta minela, murzyn nic. Mowie, dam jeszcze jedna - pztrze na zegarek, 3 minuta minela, a murzyn jak stal tak stal. Wiec sie wkurzylem tak mocno, ze az mu strzelilem w morde!
Na koncu drugiego polaka:
- Jade spokojnie tramwajem i patrze ze stoi murzyn i obok polak. I ten polak ciagle spoglada na zegarek, na murzyna, na zegarek, na murzyna... i nagle Jeb! Przywalil czarnemu! To pomyslalem, ze w calej polsce sie zaczelo...



Podjezdza facet motorem pod cukiernie, wchodzi i pyta:
- sa paczki?
- sa..
- to poprosze 5
Babka daje 5 paczkow, facet bierze kazdego paczka, otwiera - wyjada dzem i wyrzuca.
- ma pani jeszcze paczki?
- mam
- to poprosze jeszcze 10
Babka daje nastepne 10, a facet wyjada z kazdego dzem, reszte wyrzuca...
- pani da jeszcze jedna blache paczkow - albo co tam jedna - pani da jeszcze 3 blachy paczkow!
Babka daje 3 blachy paczkow i przyglada sie, jak facet wpieprza je po staremu...
- pan to musi pewnie byc z Radomia? - mowi do goscia
- taaaak - a po czym pani poznala? - pyta sie facet
Babka wskazuje na okno i mowi:
- po rejestracji...



Trzy koleżanki wracają nocą do domu po imprezie. Kiedy przechodziły koło cmentarza zachciało im się sikać. Postanowiły zrobić to za murem cmentarnym. W trakcie sikania na cmentarzu słychać było jakieś zamieszanie, pomyślały że to pewnie duchy i nie skończywszy sikania czym prędzej uciekły.
Następnego dnia spotykają się ich mężowie. Pierwszy mówi, że zdradza go żona bo wróciła do domu lekko na bani i bez majtek. Drugi mówi, że to nic pewnego i że jego to na pewno go zdradza bo wróciła do domu na bani, bez majtek i tyłek miała podrapany. Trzeci mówi, że to również nic pewnego ale jego to już nalewno go zdradza bo przyszła do domu lekko na bani, bez majtek, tyłek miała podrapany no i mała szarfę.
- Jaką szarfę??? - pytają koledzy
- "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY KOLEDZY Z RADOMIA"



Do 82 letniej damy dzwoni do dzwi policjant
- Pani nasz telefonicznie poinformowala, ze w mieszkaniu na przeciw pani mieszkania, biegaja ludzie na golasa, prosze mnie puscic do okna
Policjant podszedl do okna patrzy, patrzy i mowi:
- Ale ja nic takiego nie widze
- Ach, tak to pan nic nie zobaczy, pan musi sie najpierw wdrapac na szafe



Dzwoni zdenerwowana babcia na policję:
- Ratunku! Pomocy!
- Spokojnie... spokojnie... o co chodzi?
- Na mojej klatce schodowej jest zboczeniec! Stoi na podeście i się onanizuje! Ja się boję... on musi być od Leppera!
- Zaraz.. zaraz... czemu pani myśli, że od Leppera?
- Bo gdyby był z SLD, to by pieprzył mnie!...



Przychodzi koles do burdelu i mowi ze potrzebuje cos na teraz i to szybko..wysypujac garsc drobnych..burdel-mama mowi ze za to dostanie tylko pana Mietka. Faceta przydusiło i mowi ze zgoda. Zchodza do kotlowni gdzie z lopata laduje wegiel stary, łysy, brudny i spocony grubas. Burdel-mama mowi
- Panie Mietku klijent do pana!
Mietek rzuca lopate leniwie podchodzi do Faceta opuszcza spodnie i wypina w jego kierunku brudny, włochaty i pryszczaty tyłek. Facet na to:
- A nie moglby pan jakos mnie zachecic, wie pan zrobic nastroj...
Mietek odwraca ociezale glowe, wypluwa peta i zapitym barytonem cedzi przez zeby:
-Kocham Cie...



Ze Związku Radzieckiego przyjechała delegacja w celu przeprowadzenia inspekcji szpitali w Polsce. Gdy znalazła się w szpitalu psychiatrycznym ustawieni w szeregu wariaci zaczęli krzyczeć:
- Niech żyje Stalin!
W pewnym momencie jeden z członków delegacji zapytał stojącego obok:
- A ty dlaczego nie krzyczysz?
- Jestem sanitariuszem, nie wariatem.



Dyrektor z sekretarką kochają się na biurku w gabinecie. Nagle włosy się jej wkrecily do niszczarki do dokumentow i biedna krzyczy:
- warkocz, warkocz!
a dyrektor:
- wrrrr



Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku. Podchodzi do niej ksiadz i pyta dzieczynke co tu robi i jak się nazywa. Dziewczynka odpowiada iż na imię jej Płatek. Ksiadz zrobił wielkie oczy i spytał, skad się wzięło tak egzotyczne imię. Dziewczynka patrzy na księdza i mówi:
- Widzi ksiadz to drzewo, własnie pod nim moi rodzice wyznali sobie miłosć 6 lat temu, również pod tym drzewem goraco się kochali, kochali się tak mocno, ze z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów okrywajac ich nagie ciała.
Ksiadz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził mała po główce mówiac:
- No naprawdę piękna historia z tym twoim imieniem, ale widzę ze masz psa, jak się wabi?
Dziewczyka:
- Pigi.
Ksiadz zdziwiony imieniem psa pyta, dlaczego się tak dziwnie wabi i czeka na równie zadziwiajaca historie jak poprzednia. Na to mała dziewczynka nie zastanawiajac się długo odpowiada:
- Bo rucha swinie.



Siedzi dwoch narkomanow w sylwestra na dworcu, szykuja sie do spania, ale widza chlopka, ktory biega z plakatem i krzyczy:
- Nowy Rok bez narkotykow.
- Co on krzyczy? - pyta jeden drugiego
- Zeby wszystkie ziolo do Nowego roku spalic.

Przejdź do menu